Wypisali mnie po trzech dniach co było dziwne. W takim stanie jak do nich trafiłam powinni mnie długo trzymać.
W domu czułam się dziwnie. Tak jakbym się dusiła. Nie mogłam siedzieć w czterech ścianach bez otwartego okna. Coś było nie tak. W ogóle czułam się za bardzo pobudzona. Tak jakbym zaraz miała wyjść z siebie i stanąć obok.
Wieczorem było dziwnie. Nale ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam.
Filip bez słowa wszedł do środka. Miał przy sobie jakąś torbę.
-Co jest?-zapytałam zamykając drzwi.
-Dziś pełnia.
-Tak i co z tego?
-Nie czujesz się dziwnie?
-No tak ale... o co ci chodzi?
-Nie zastanawiało cię to dlaczego doszłaś do siebie po tym wszystkim?
-No to było dziwne ale.. nie rozumiem.
-Zrobiłem coś za co możesz mnie nienawidzić.
-Nadal nie rozumiem..
-Wampiry wilkołaki one istnieją...
-Bredzisz.
-Nie przerywaj. One istnieją a przekonasz się za jakieś 2 godziny kiedy zaczniesz się przemieniać. To twoja pierwsza pełnia. Dlatego też tu jestem. Nie wiesz o mnie wszystkiego. Nie jestem tylko adwokatem.. jestem wilkołakiem i w dodatku samcem alfa. Na tym terenie jest tylko 16 wilkołaków a w tym ty. Przewodzę tym stadem. Jesteś w nim najmłodsza i w dodatku tylko ty i Aidan jesteście przemienieni. Reszta miała to w genach od urodzenia. Wam jest trudniej. Za dwie godziny przemiana się zacznie na dobre. Będzie jeszcze gorzej. Jak się zaczniesz przemieniać będziesz czuła jak ci się wszystkie kości łamią i przesuwają. Będzie to nie do zniesienia i na pewno zemdlejesz nie raz. Jak się przemienisz będziesz wilkiem. Wilkołak od zwykłego wilka różni się tym że nam pod postacią człowieka pod pewnym kontem oczy się świecą jak u psa czy kota a pod postacią wilka różnimy się tym że nasze oczy są bardziej żywe i zachowaniem. Nasza intuicja jest o wiele silniejsza.
W domu czułam się dziwnie. Tak jakbym się dusiła. Nie mogłam siedzieć w czterech ścianach bez otwartego okna. Coś było nie tak. W ogóle czułam się za bardzo pobudzona. Tak jakbym zaraz miała wyjść z siebie i stanąć obok.
Wieczorem było dziwnie. Nale ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam.
Filip bez słowa wszedł do środka. Miał przy sobie jakąś torbę.
-Co jest?-zapytałam zamykając drzwi.
-Dziś pełnia.
-Tak i co z tego?
-Nie czujesz się dziwnie?
-No tak ale... o co ci chodzi?
-Nie zastanawiało cię to dlaczego doszłaś do siebie po tym wszystkim?
-No to było dziwne ale.. nie rozumiem.
-Zrobiłem coś za co możesz mnie nienawidzić.
-Nadal nie rozumiem..
-Wampiry wilkołaki one istnieją...
-Bredzisz.
-Nie przerywaj. One istnieją a przekonasz się za jakieś 2 godziny kiedy zaczniesz się przemieniać. To twoja pierwsza pełnia. Dlatego też tu jestem. Nie wiesz o mnie wszystkiego. Nie jestem tylko adwokatem.. jestem wilkołakiem i w dodatku samcem alfa. Na tym terenie jest tylko 16 wilkołaków a w tym ty. Przewodzę tym stadem. Jesteś w nim najmłodsza i w dodatku tylko ty i Aidan jesteście przemienieni. Reszta miała to w genach od urodzenia. Wam jest trudniej. Za dwie godziny przemiana się zacznie na dobre. Będzie jeszcze gorzej. Jak się zaczniesz przemieniać będziesz czuła jak ci się wszystkie kości łamią i przesuwają. Będzie to nie do zniesienia i na pewno zemdlejesz nie raz. Jak się przemienisz będziesz wilkiem. Wilkołak od zwykłego wilka różni się tym że nam pod postacią człowieka pod pewnym kontem oczy się świecą jak u psa czy kota a pod postacią wilka różnimy się tym że nasze oczy są bardziej żywe i zachowaniem. Nasza intuicja jest o wiele silniejsza.
-Nie mieści mi się to w głowie. I co twoim zdaniem co pełnia będę biegała po lasach i wyła do księżyca oraz polowała na sarenki i zajączki czy myszki lub jaszczurki lub Bóg wie co jeszcze?
-W pewnym stopniu tak...
Zaczęłam się śmiać. To był absurdalne!
-W pewnym stopniu tak...
Zaczęłam się śmiać. To był absurdalne!
***
Już niecałe 2 godziny potem nie było mi do śmiechu. Zwijałam się z bólu który nie był do zniesienia. Bałam się. W końcu straciłam przytomność...
Obudziłam się rano. Czułam sie jakbym była na kacu.. Najgorsze było to ze nie pamiętałam nic co sie wydarzyło rano a moje ubrania były w szczątkach. Filip był obok mnie.
-Jak sie czujesz?
-Jakby ktoś mnie nieźle opił a potem dał tabletkę gwałtu..
-To normalne po pierwszej przemianie. W kolejne będziesz już świadoma.
-Co?! Będą kolejne?!
-Tak.
-Nieee!!!-zawyłam nieszczęśliwa.
-Słuchaj. Do twojej szkoły chodzi czworo wilkołaków. Aidan, Max, Kornel i Emma. Powiedziałem im o tobie. Już nie będziesz sama. Zaopiekują się tobą szczeniaku.
-Szczeniaku?
-Tak .To określenie nowo przemienionego.
-Super. Szczek szczek. Chciałam umrzeć, nie umarłam a w nagrodę jestem wilkołakiem!!!
-Zrozum nie mogłem pozwolić ci umrzeć.
-Ale ja chciałam umrzeć!
-Ale nie mogłaś i tyle. Jeszcze jedno.. staraj się omijać wampirki.
-Skąd będę wiedziała kto nim jest?
-Wyczujesz je. Aidan i reszta wprowadzą cie w świat księżyca.
Westchnęłam.
-Obiecasz że będziesz dla nich miła? Oni sie na prawdę będą starali. Doradzam ci porozmawiać z Aidanem. On jest wilkołakiem już 8 miesięcy. Pomorze ci.
Spojrzałam sie na niego. To coś co miał w oczach.. sprawiało ze nie mogłam mu odmówić.
-Ok. Postaram się. Może ich nie pogryzę... ej a kiedy szczepienia przeciw wściekliźnie?
-Aidan cię polubi. Tak samo droczycie sie z wilkołactwa.
Przewróciłam oczami. Ja nawet nie znam tych ludzi! Nie wiem jak wyglądają! Zapowiada sie wspaniale..
Obudziłam się rano. Czułam sie jakbym była na kacu.. Najgorsze było to ze nie pamiętałam nic co sie wydarzyło rano a moje ubrania były w szczątkach. Filip był obok mnie.
-Jak sie czujesz?
-Jakby ktoś mnie nieźle opił a potem dał tabletkę gwałtu..
-To normalne po pierwszej przemianie. W kolejne będziesz już świadoma.
-Co?! Będą kolejne?!
-Tak.
-Nieee!!!-zawyłam nieszczęśliwa.
-Słuchaj. Do twojej szkoły chodzi czworo wilkołaków. Aidan, Max, Kornel i Emma. Powiedziałem im o tobie. Już nie będziesz sama. Zaopiekują się tobą szczeniaku.
-Szczeniaku?
-Tak .To określenie nowo przemienionego.
-Super. Szczek szczek. Chciałam umrzeć, nie umarłam a w nagrodę jestem wilkołakiem!!!
-Zrozum nie mogłem pozwolić ci umrzeć.
-Ale ja chciałam umrzeć!
-Ale nie mogłaś i tyle. Jeszcze jedno.. staraj się omijać wampirki.
-Skąd będę wiedziała kto nim jest?
-Wyczujesz je. Aidan i reszta wprowadzą cie w świat księżyca.
Westchnęłam.
-Obiecasz że będziesz dla nich miła? Oni sie na prawdę będą starali. Doradzam ci porozmawiać z Aidanem. On jest wilkołakiem już 8 miesięcy. Pomorze ci.
Spojrzałam sie na niego. To coś co miał w oczach.. sprawiało ze nie mogłam mu odmówić.
-Ok. Postaram się. Może ich nie pogryzę... ej a kiedy szczepienia przeciw wściekliźnie?
-Aidan cię polubi. Tak samo droczycie sie z wilkołactwa.
Przewróciłam oczami. Ja nawet nie znam tych ludzi! Nie wiem jak wyglądają! Zapowiada sie wspaniale..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz